czwartek, 9 stycznia 2025

 NIEWCZAS 

Tom poetycki Cezarego Macieja Dąbrowskiego (pierwsza cześć tryptyku), opublikowany 6 października 2025 roku nakładem lubelskiego wydawnictwa NORBERTINUM   


Na okładce: Alkierz pałacu w Falentach; fot. Cezary M. Dąbrowski. 

Projekt okładki (według zamysłu Autora): Paweł Niczyporuk



- aktywne linki

Na pytanie, czy poezja powinna być piękna, odpowiada twierdząco, choć nie literalnie w żadnym z wierszy. Bo takie właśnie pisze. Autor jest poetyckim multiinstrumentalistą, co może choć nie musi mieć związek z jego muzycznym wykształceniem i rozległymi zainteresowaniami.

Jeszcze ważniejsze okazuje się dla niego, by pozostawała prawdziwa. Chociaż i tego przekonania bezpośrednio nie wyraża. Cezary Dąbrowski nie tworzy bowiem traktatu moralnego ani poetyckiego – nawet wierszowanego, jak nasz pierwszy powojenny noblista Czesław Miłosz. Lecz daje nam kolejny tom wierszy, do których sedna i sensu dotrzeć mamy sami, bo nie zostanie on nam podany na tacy […]”.


Z recenzji redaktora Łukasza Perzyny: Klasyk doby internetu. „Niewczas”, najnowszy tom wierszy Cezarego Dąbrowskiego. https://pnp24.pl/klasyk-doby-internetu





O KSIĄŻCE:


   Dlaczego „nie w porę”? Nie zawężając pola do rozważań nazbyt obszerną odpowiedzią, uzasadnień, o czym jest ta książka, należy doszukiwać się w treści poszczególnych wierszy, bowiem świat przedstawiony w wieloznacznych utworach Dąbrowskiego przenikają różnorodne dygresje, aluzje, także odniesienia do życia i twórczości wspominanych w przebiegu tomu twórców, do konkretnych postaci, zdarzeń, zachowań, charakterystyk, zjawisk. A jest to poezja o tyle synergiczna, co głęboko osobista, o tyle „nieoczywista”, co obejmująca „tu i teraz”, poprzez ukazywanie aspektów historycznych i współczesnych, gdzie los bliźniego pozostaje w centrum zainteresowania wiersza. Budując tom na zasadzie crescenda, natężając środki wyrazu, autor pragnie zaangażować odbiorcę w sumienne odczytywanie każdego ze słów, w cierpliwe podążanie za głosem ukrytych znaczeń. Tym samym wiersze tomu NIEWCZAS Cezarego Macieja Dąbrowskiego, stanowią niezawisłą opowieść o życiu w poezji”.



PRZEDMOWA:

   O sobie samym

   Pisanie o sobie samym jest rzeczą osobliwą, lecz powszechną, piszą o sobie celebryci, aktorzy, muzycy, dziennikarze, pisarze – jakżeby nie, i „zwykli zjadacze chleba”.

   Papier (czyli też Internet) pochłania wszystko, tworząc równie osobliwy kalejdoskop szaro-barwnych autokreacji. I choć w tego rodzaju twórczości gustują przeważnie osoby „znane – z tego, że są znane”, zajmujące się wyłącznie sobą, jednak do sporządzeń jakiejś to (re)formy autobiografii, chcąc nie chcąc, zobligowana jest też całkiem spora grupa ludzi, kierujących się empatią względem drugiego człowieka, bywają wśród nich i poeci, co dobrze świadczy o rzemiośle, którym przyszło się im parać. Do jeszcze węższego grona można zaliczyć tych, którzy zaborczej Mnemosyne oddali się „bez reszty” – cokolwiek zawiera to ostatnie sformułowanie. Piszący tę niekunsztowną notkę przynależność do tejże właśnie grupy poczytuje sobie za honor.

   Zatem czym wypełnione jest życie poety-Dąbrowskiego, autora osiemnastu książek, także zaklinacza niezliczonej liczby słów porozmieszczanych w brudnopisach, zeszytach, różnego rodzaju zwitkach, archiwizowanych w formatach A4 kartkach papieru, nośnikach pamięci – tudzież własnej, ograniczonej jednak fizyczną „tu” obecnością – jak to się dumnie przyjęło mawiać: twórcy. Mógłbym rzec: „niczym”, co nie jest nazbyt samorodnym sformułowaniem (patrz: Przyszli żeby zobaczyć poetę Tadeusza Różewicza). Dopowiem, zapewne niezadowalająco: będąc pisarzem – żyję; co rozumiem (bez fałszywej skromności) jako nieprzystosowalność do żadnej z konwencji w postrzeganiu takiego stanu rzeczy, tworzeniem i myśleniem wezbranym wokół tego pojemnego zjawiska zaabsorbowany do tego stopnia, że na nic innego czasu ani miejsca nie znajduję – co, jak sądzę, zdaje się być przedsionkiem owego „NIC”.

   Tworzenie rzeczywiste, nie doraźne, wymaga bowiem pełnego oddania się sztuce; innymi słowy: nie będąc całym swym jestestwem zaangażowanym w znojny, ale i złudny obietnicą nieodgadnionego światła proces twórczy, biorąc pod uwagę różnorakie konsekwencje takiego postępowania (celowo nie użyłem słowa wybór, bo nie jest wyborem służenie tej „pani”), oszukiwałbym czytelnika, a co gorsze – samego siebie. W jedynej wspólnocie – przemijania, współuczestniczący w niepewności jutra poeta uparcie wierzy w uzdrawiającą moc słowa, będącego nośnikiem znaczeń i wartości nie-przemijających, nadal żywych, a przez to fundamentalnych. Wpatrując się w mrok, bierze na siebie odium zatraconych, współczując, nie czuje się lepszym, ale towarzyszem niedoli, pragnącym ujrzeć światło nadziei.

   Cóż mogę dodać, aby nie przelało się „naczynie”? Może to tylko, aby w kręgu wiersza miejsc wolnych nie brakło.

    Cezary Maciej Dąbrowski

Warszawa, 29 października 2024 r.”.

NIEWCZASNORBERTINUM, Lublin, 2025.


Zapowiedź książki na stronie Biblioteki Analiz: 

Nowy tom wierszy Cezarego Macieja Dąbrowskiego „Niewczas”, czyli niezawisła opowieść o życiu w poezji



Ogłoszenie książki na stronie Biblioteki Analiz: 


Ogłoszenie książki na stronie warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Pisarzy Polskich: 

Cezary Maciej Dąbrowski: Niewczas


Tom jest odczytywany, a czytelnicy przysyłają zdjęcia kupionych w wydawnictwie Norbertinum egzemplarzy: poezja ŻYWA.







(Trzy zwrotki wiersza Trzcina na wietrze we wnętrzu książki poprzedza cytat z Ezry Pounda, utwór jest też opatrzony kilkoma przypisami, bynajmniej nie ułatwiającymi interpretacji czytającemu).

                                                                                               

- aktywne linki 



 Zapiski odautorskie

 –  9 stycznia 2026 r. 

   Bynajmniej, wydanie drugiej części tryptyku, nie zamyka recepcji tomu Niewczas; założeniem moim było, aby treści nawiązywały do siebie, niejako zmuszając czytelnika do naprzemiennego sięgania do obu książek. Tym zwornikiem jest… myśl (definiowana przez słowniki jako: „wytwór pracy umysłu”). Nie opowiadałem, bo i nie miałem po temu okazji, o samej okładce Niewczasu. Dlaczego owa „antyczna” kolumna? Na poły wchłonięta, czy odwrotnie: w połowie wystająca z budynku będącego w stanie dalekim od świetności, za to z widocznym wpływem współczesnego barbarzyństwa w postaci potłuczonych butli. Jednak zakratowana, zdawałoby się, klasztorna wnęka okienna, odwraca uwagę bacznego obserwatora w zupełnie innym kierunku: konfesyjnego zamyślenia… Stąd bardzo blisko do poezji. Zdecydowałem, po wykonaniu tejże właśnie fotografii, że będzie sugestywnie „otwierać”, poprzez sprzeczności, tomik poezji „ w czasie marnym”. Zastanawiałem się, ilu spoglądających, w galopie zdarzeń i wrażeń codzienności, zadało sobie trud wpatrywania się w to zdjęcie, idąc podobnym, nadto sugerowanym, tropem myślenia, co jego autor. W każdym razie taka była intencja: żadnej „koloryzacji” i „ubarwień” rzeczywistości, z umysłem i sercem otwartym na nieoczekiwany zachwyt…     

   W przededniu ukazania się trzeciej części tryptyku, bo na początku marca,

   autor (Cezary M. Dąbrowski).

PS

Wiem, że tom Spinoza i inne duchy jest już odczytywany. Do pomysłu, aby to twórczość Williama Blake’a zapraszała do sięgnięcia po tomik odnoszę się wierszami i komentarzami wewnątrz książki… Nie przesądzajac.


_________________________
Tu można nabyć egzemplarze: